W sobotę znowu byliśmy w Zadorze. Głównym celem było przygotowanie naszych „jednoroczniaków” do zimy, czyli okopanie naziemnego węzła szczepienia co ma
zmniejszyć ryzyko przemarznięcia. Zaczęliśmy również „kłaść” dorosłe krzewy Vitis Vinifera. W zimie pod śniegową pierzyną powinny mieć trochę cieplej i większe szanse na przetrwanie mrozów. Szczerze zdziwien byliśmy elastycznością pnia, jak widać na zdjęciu zgięty został pod kątem 90 stopni.
W winiarni próbowaliśmy już win (Rondo, Regent, DornFelder), tuż po zakończonej fermentacji alkoholowej. Czuć w nich tegoroczne słońce i jeżeli wszystko pójdzie dobrze w czasie dojrzewania w kadziach, to będzie z nich wspaniały trunek.
Kilka tygodniu temu padła propozycja winifikacji naszego adoptowanego
Regenta, drugim sposobem,z chipsami dębowymi. Zgłosiło się kilka osób. Został już zorganizowany dodatkowy balon. W styczniu po drugim zlaniu wina będziemy dodawać wspomniane chipsy, co oprócz dodatkowych aromatów i smaków przyspieszy dojrzewanie. To wino powinno już być wystarczająco dojrzałe w przyszłym roku ( bez chipsów trzeba będzie poczekać rok dłużej).
