Krzewy posadzone w tym roku pną się w górę szybciej niż przewidywaliśmy.
Większość już tak się rozwinęła, że trzeba będzie pomyśleć o zbudowaniu rusztowania jeszcze w tym roku. Krzewy wydają się na też na tyle mocne, by w przyszłym, drugim roku od posadzenia nie przycinać ich krótko, natomiast zacząć formować pień oraz poziome ramiona owocujące. Ostateczne decyzje będą zależały od grubości pędu: przy mniejszej niż szerokość kciuka przytniemy bardzo krótko, na dwa pąki ; grubsze pędy zostaną przycięte na wysokości nośnych drutów rusztowania. Ale o tym będziemy decydować dopiero wczesną wiosną. Nasze eksperymentalne poletko oznaczyliśmy tablicą z logotypem Stowarzyszenia.
Natomiast dorosłe krzewy zaczynają się uginać pod ciężarem owoców. Pogoda na razie sprzyja i daje nadzieję na obfite plony. Tak jak w czasie poprzedniej wizyty, skupiliśmy się na umieszczeniu latorośli między drutami rusztowania, usuwaniu pasierbów i ogławianiu wierzchołków winorośli. Tabliczkami oznaczyliśmy krzewy użyczone nam przez właścicieli: odmiana biała Johanitter oraz czerwona Regent.
Nie tylko przedstawiciele naszego Stowarzyszenia odwiedzają winnicę. Oprócz pożytecznych i sympatycznych zwierzątek mogą pojawić się też i takie, które nie są mile widziane. Niestety w drugiej połowie sierpnia, kiedy winogrona zaczną się przebarwiać, w winnicy mogą zagościć szpaki. Póki co zielone jagody nie przyciągają ich uwagi i jest czas na zamontowanie siatek ochronnych, ale parę dni spóźnienia… i będzie po zbiorach.

